środa, 4 stycznia 2012

Moje wymyślone opowieści ;)

Bardzo dawno temu żył pewien Bartuś. Tak naprawdę miał na imię Igor ale w szkole nazywali go Bartusiem. Pewnego dnia pani nauczycielka zapowiedziała dzieciom TEST z matematyki. Bartuś powiedział-Eeee tam! Nawet się uczyć nie muszę, bo i tak wszystko wiem. Bo 2+2 to jest osiem, a 4+5 to jest sześć-No widzicie jaki jestem mądry?! Krzyknął i wyszedł z klasy. Następnego dnia kiedy wszyscy już napisali test pani rozdawała ocenione testy. Co?!-Krzyknął Bartek Przecież 2+2 to jest osiem!!!-Proszę pani to pani się pomyliła!-Powiedział Bartuś.-O nie Bartusiu! Tym razem to ty pomyliłeś się sam, bo zamiast siedzieć przed komputerem to mogłeś się uczyć!-No tak!-Krzyknął z oburzeniem i wyszedł z klasy
(Fakt, bo prawie nikt nie lubi testów!!!)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz